Odcięta od świata
Tak, tak, moi Drodzy, byliście kiedyś pozbawieni kontaktu z wirtualnym światem? Pewnie tak, ale na własne życzenie, a nie zmuszeni przez złośliwość rzeczy martwych. Pewnego grudniowego dnia mój komputer odmówił pracy, po prostu się zawiesił tak ,że nie szło go ponownie uruchomić. No cóż nie jestem informatykiem, tym bardziej że mam nowe oprogramowanie. Kiedy poprosiłam o uratowanie mojego sprzętu, usłyszałam, że mogę utracić swoje dane. Ogarnęła mnie rozpacz, jak to, nie będę miała swoich plików, przecież czasy pisania w zeszycie to już nie ta epoka. A może jednak, trzeba spojrzeć w przeszłość i zacząć notować na kartkach papieru. Komputer miał nam ułatwić życie i kontakt ze światem. Ta przygoda skłoniła mnie do refleksji ; Gdzie jest dziś prawdziwe życie ???
Dlatego dopiero teraz składam Wam spóźnione życzenia.
Szczęśliwego Nowego Roku, aby był lepszy od poprzedniego !
Mnie też pewnego razu sprzęt odmówił posłuszeństwa i przez kilka dni przeżywałam horror, ale na szczęście udało się odzyskać system i dane, czego oczywiście Tobie również życzę, a jeśli chodzi o życzenia noworoczne, to nie szkodzi, że spóźnione, ważne, że szczere :) Koniecznie daj znać co z komputerem. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDziękuję za miły komentarz. Myślałam, że nikt nie czyta moich wypocin ;-). Mam już komputer, więc czas wrócić do pracy.
Usuń