Tyle rzeczy mnie ominęło, na szczęście będą następne ładne dni, a ja będę miała towarzystwo na spacery po lesie w osobie mojego syna. Tak szybko minęła wiosna. Niestety, w tym sezonie nie miałam czasu na obserwacje budzącej się do życia przyrody, ale za to mogłam zauważyć jak rośnie mój syn, a te chwile nie powtórzą się już nigdy. Ponieważ moje oczy tęsknią za wpatrywaniem się w płatki kwiatów, w zielone łodygi i powiewające liście postanowiłam udekorować moją kanapę wiecznymi kwiatami ze starych zasłon. A jednak! Zdążyłam pooddychać rozchodzącym się po ogrodzie zapachem bzów.
Popularne posty z tego bloga
Co słychać w ogrodzie.
Pokaże Wam co słychać w moim ogrodzie i gdzie w nim wypoczywam. Postanowiłam uratować mój stary parasol ogrodowy, który został zniszczony panującymi u nas warunkami atmosferycznymi - tak powstał przeciwsłoneczny koronkowy parasol. Trochę zdjęć ogrodu. Co i jak, gdzie rośnie w panującym artystycznym nieładzie.
Popołudniowa herbatka
W słoneczne popołudnie warto wypić herbatkę w ogrodzie, przy okazji pokaże stare krzesła ozdobione metodą decoupage, doskonale prezentujące się w ogrodzie. Czas spędzony w ogrodzie nie minął tylko na delektowaniu się herbata,lecz na nauce plecenia sznurków metodą makramy, z których powstały kwietniki.
Komentarze
Prześlij komentarz